SFINKSY

Z kotem na spacer…

Z kotem na spacer… Nigdy nie myślałam, że to mnie spotka. Szczerze, to zawsze gdy widziałam osoby spacerujące z kotem wywoływało to na mojej twarzy uśmiech. Koty zawsze wydawały mi się „dzikie” chodzące swoimi ścieżkami, co prawda towarzyszące w jakimś stopniu człowiekowi, ale jednak odrębne i niezależne. Moim zdaniem absolutnie nie należy w nich tej pierwotności zmieniać. Już wiele razy podkreślałam jak bardzo cenię sobie możliwość obserwacji ich zwinności i pewności siebie. Tak wiele kotów żyje na własną kocią łapę, bez naszej pomocy. Czy to jest dla nich dobre? Nie wiem, wiem natomiast, że mój Puszek nigdy nie będzie kotem wolno wychodzącym. Mimo wszytko uważam, że zamykanie go w czterech ścianach byłoby dla niego mocno krzywdzące i pozbawiało ogromnej radości i wielu nowych doznań. Dlatego zdecydowałam, że będę spacerować z kotem na smyczy. Za bardzo go kocham by ryzykować jego utratę w imię pierwotnej siły.

Kiedy pierwszy raz założyłam mu szelki od TRE PONTI i zabrałam na ogród, był w szoku. Chyba nawet nie zauważył, że coś ma na sobie 😉 Dla niego to była ogromna zmiana, inny świat, który dotychczas oglądał tylko za szyby okna. Na pierwszą wizytę w ogródku wybrałam ciepły, słoneczny dzień. Podczas całej wyprawy towarzyszył mu mu nasze psy, jakby chciały oprowadzić go po najlepszych miejscówkach. Puszek szybko zaczął korzystać z uroków natury i delikatnie stawiać pierwsze kroki w wysokiej trawie. Smycz miała maksymalnie rozciągniętą, by w żaden sposób nie odczuwał oporu, tylko swobodnie szedł. Natomiast szelki, które otrzymaliśmy, nie powodowały u Puszka niechcianych odczuć. Po prostu śmiało szedł przed siebie. Wiem, że u opiekunów zwierząt, zawsze występuje dylemat: obroża czy szelki? Osobiście u psów preferuję obroże, chociaż w ich garderobie są również szelki, które uwielbiam, ale dla Puszka zdecydowanie wybieram szelki.

Nasze pierwsze szelki od TRE PONTI są w kolorze ciepłego, letniego, błękitnego nieba z elementami odblaskowymi dla lepszej widoczności, a co za tym idzie większej ochrony. Wyprodukowane i opatentowane we Włoszech. W lini zgłoszonej do Plebiscytu Sfinksy, występują cztery kolory: czerwony, czarny, różowy i nasz błękit. Pierwsze co rzuca się w oczy, to precyzyjne, przemyślane wykonanie. Wyobraźcie sobie, że każdy jeden egzemplarz szelek przechodzą przez dłonie osób, które doskonale wiedzą co robią. Ten model szelek jest przeznaczony nie tylko dla kotów, będą też świetne dla psów, fretek czy nawet królików. Ogromna skala rozmiarów pozwala na precyzyjne dopasowanie rozmiaru do zwierzęcia. Przy tego typu szelkach, zresztą jak przy wszystkich, znajdziemy zwolenników jak i przeciwników. Główny spór roztacza się o ucisk i ewentualne blokowanie naturalnego ruchu. Jak zauważycie na zdjęciu Puszka, blokowanie ruchu jest niemożliwe. Szelki znacznie wychodzą poza tę strefę i pełnią rolę raczej obroży. Być może negatywne opinie o szelkach wynikają ze złego dopasowania. Bardzo często z chęci oszczędności, kupujemy na zapas. Niestety nie na wszystkim możemy zaoszczędzić. Dobrze dopasowane szelki są niczym pierwsze obuwie na dziecka. Od nich zależy wszystko. Najważniejsza jest swoboda w ruchu, wygoda i komfort. Przy wyborze odpowiedniego rozmiaru najważniejszą rolę odgrywa precyzyjne zmierzenie kota pod przednimi łapami. Po spacerach z Puszkiem nie zauważyłam jakichkolwiek objawów dyskomfortu, wręcz przeciwnie był bardzo zadowolony i zaabsorbowany otoczeniem.

Ten rodzaj szelek ma też ogromną zaletę, jest idealny dla zwierząt nie lubiących „się ubierać”. Banalnie proste i szybkie rozwiązanie. Szelki zapinamy, a dokładniej zaciskamy kulką na grzbiecie, a następnie przypinamy do nich smycz. TRE PONTI dokładnie okalają korpus zwierzęcia, ale nie powodują ucisku. To co mnie jako opiekunkę kota długowłosego cieszy najbardziej, to tkanina, która nie chłonie wilgoci, ani zapachów. Nie ma tutaj też niebezpieczeństwa przycięcia sierści, której jak wiadomo Puszek ma po kokardy 😉 Koniecznie sprawdźcie ich ofertę, bo mają kilka absolutnych perełek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *