SFINKSY

Moje hity od Vetfood.

Już na początku zaznaczę Wam, że będzie długo, ale sam temat jak i przedstawione produkty zasługują na szersze omówienie, o czym sami się zaraz przekonacie. Do Plebiscytu Sfinksy firma Vetfood zgłosiła, aż trzy linie, jak już się pewnie domyślacie zdecydowałam się na wszystkie. Nie z zachłanności, a uwielbienia niektórych produktów i ciekawości innych. Część z nich najprawdopodobniej już znacie, bo są w mojej psiej apteczce od dawna i nieraz się na ich temat rozgadywałam. To cała linia Flora. Drugim choć nie mniej istotnym w kocim życiu jest Anti-Hairball, jego zadaniem jest redukcja oraz prawidłowy pasaż jelitowy zakłócany poprzez kule włosowe, co dla mnie jako opiekunki kota długowłosego jest niezmiernie ważne. Natomiast ostatnia seria stomatologiczna, to już efekt przeczytanej książki „Nie dla psa (i kota) kiełbasa, czyli jak zdrowo karmić swojego zwierzaka” autorstwa Agnieszki Cholewiak-Góralczyk. Ta książka uświadomiła mi, że nigdy nie przywiązywałam do higieny jamy ustnej moich zwierzaków dostatecznie dużej uwagi, za co mam do siebie żal. Bądźmy szczerzy, kto każdego dnia myje zęby swojemu kotu? No właśnie, ale zacznijmy od początku.

Linia Flora

To jest moja ukochana seria, absolutne must have w apteczce, każdego troskliwego opiekuna. Bazą tej kolekcji jest Flora Balance! Nowością w tym produkcie jest mini opakowanie dedykowane właśnie dla kotów lub małych zwierząt do pięciu kilogramów. Jedna mini kapsułka, to połączenie probiotyku i prebiotyku szczególnie polecany po antybiotykoterapii, a już w trakcie jest on abolutnie konieczny według mnie. Potwornie ubolewam nad tym, że mój weterynarz nigdy nie zaproponował takiego wsparcia przy antybiotyku. Ten produkt znajdzie również zastosowanie, kiedy zmieniamy karmę albo popełniliśmy jakieś błędy żywieniowe w wyniku czego nasz kociak ma lekkie dolegliwości brzuszkowe. Fantastycznie odnajdzie się przy kocie adoptowanym ze schroniska, gdzie nie znamy jego przeszłości. Ja podaję je w ten sposób, że wysypuję zawartość kapsułki do karmy Puszka. Dzięki czemu mam pewność, że zjada całą.

Flora Defense, to synbiotyk wzbogacony o bakterie kwasu mlekowego. ten produkt, to zdecydowanie cięższy kaliber w walce z przewlekłymi biegunkami, nie zależnie od ich źródła pochodzenia. Jest także rekomendowany przy leczeniu nieswoistego zapalenia jelit (IBD). Absolutnie genialny produkt, który rekomenduje Wam z ręką na sercu. Poznałam go rok temu, kiedy walczyłam o każdy dzień mojej suczki Afery. Wiem, że Flora Defense miała spory udział w jej dłuższym życiu. Ten preparat z pewnością sprawdzi się jako wsparcie prawidłowej flory jelitowej, a także pomoże nabyć odporność. Dostępne opakowania to: 30 oraz 60 kapsułek. Tutaj również jak w przypadku Flora Balance możecie wymieszać zawartość kapsułki z pokarmem.

FloraActiv, to wsparcie i dobudowa. Wiem, że cieżko jest zrozumieć za pierwszym razem różnice pomiędzy wszystkim produktami z serii Flora, dlatego staram się Wam, to wytłumaczyć w najprostszy sposób. Ten preparat przede wszystkim jest w innej formie, sypkiej. Jego głównym zadaniem jest odżywienie komórek jelita cienkiego. Jest to możliwe dzięki wspólnemu działaniu substancji odżywczych. To za sprawą FlorActiv możecie odtworzyć i zregenerować niewłaściwie funkcjonującą florę przewodu pokarmowego. Dodatkowym aspektem jest wsparcie układu immunologicznego. Wewnątrz opakowania znajduje się mini łyżeczka z dwiema końcówkami: mniejszą i większą dzięki czemu możecie łatwo odmierzyć odpowiednią dawkę.

Ostatnim produktem z tej serii jest Intensivet Gel. Przyznam, że to mnie zaskoczyło. Niezastąpiona i pierwsza pomoc przy dysfunkcji przewodu pokarmowego. Przeznaczony dla psa i kota, niezależnie od wieku. Bardzo wygodne opakowanie, pozwala precyzyjnie odmierzyć zalecaną dawkę. To co jest charakterystyczne w tej paście, to zawartość glinki koalinowej. Działa jak balsam na przewód pokarmowy, wiąże toksyny i ułatwia ich wydalanie z organizmu. Pasta ma brązowy kolor i słodkawy, bardzo przyjemny zapach.

Anti-Hairball

Za nim do naszego domu przybył Puszek, wiedziałam już, że będę musiała zaopatrzyć się w coś co pomoże zwalczyć nagromadzone w przewodzie pokarmowym kule włosowe. Myślę, że problem bezoarów, to zmartwienie każdego opiekuna zwłaszcza długowłosego mruczka. Kocia toaleta to stały punkt dnia, powtarzany praktycznie co chwilę 😉 Przez drzemką, po drzemce, a już na pewno po posiłku. Naturalnym zatem jest, że koty zlizują włosy, który gromadzi się, a w konsekwencji tworzy zbite kule włosowe. Pewnie większość z was kojarzy drugą część Shereka, gdzie Kot w Butach już miał wykonać atak, ale zaczął chrząkać i nagle wypluł sporej wielkości kule zbitych włosów mówiąc „kłaczek”. Kot w Butach z pewnością nie wiedział o istnienie Anti-Hairball , w ten sposób uniknąłby podobnych zdarzeń. Forma proszku jest bardzo wygodna, a dołączona łyżeczka pozwala idealnie odmierzyć właściwą porcję. Polecam wymieszać z mokrą karmą. Podawać go można w sposób ciągły jako zapobieganie powstawaniu lub jako pomoc w walce z bezoarami. Jeśli Wasz kociak należy do tak zwanej grupy ryzyka, to zdecydowanie polecam wam zacząć podawać ten środek już od dziś. Do objawów typowego zakłaczenia mogą należeć: apatia, dławienie się, wymioty, nawet po jedzeniu czy piciu, zaparcia, utrata wagi, kaszel oraz niechęć do zabawy. Problem jest bardziej złożony, bo nie chodzi tylko o mało atrakcyjne sceny wypluwania nagromadzonej sierści, ale nawet o stan zapalny czy wrzody żołądka. Dlatego nie należy bagatelizować problemu, często latami gromadzone zalegające włosy mogą doprowadzić do tragicznych w skutkach zdarzeń. Sama pielęgnacja okrywy włosowej poprzez codzienne wyczesywanie, to za mało, szczególnie przy kotach długowłosych, takich jak mój.

Linia stomatologiczna.

Jak wspominałam na wstępie, nigdy nie pomyślałabym, że mój kot potrzebuje tego typu preparatów gdyby nie książka „Nie dla psa (i kota) kiełbasa. Jest w niej bardzo dobrze opisane dlaczego należy myć zęby swojemu kotu. Pewnie każdy z Was doświadczył kiedyś przykrego zapachu z ust zwierzaka, ale kto z was zastanowił się jak temu zapobiec i co jest powodem owej halitozy? Nie ma czegoś takiego jak cudowne gryzaki czy smakołyki czyszczące zęby. My również nie używamy smakołyków zamiast szczoteczki do zębów. Przykry zapach z ust zwierzaka najpewniej świadczy o problemach w jamie ustnej, co z kolei przekłada się na funkcjonowanie całego organizmu. Brak apetytu również może świadczyć o problemach w jamie ustnej. Kamień nazębny nie jest tylko nieprzyjemnym widokiem, ale może prowadzić do krwawienia z dziąseł, a nawet utraty zębów. Nie jest wytłumaczeniem „mój kot jest staruszkiem” to nie jest wystarczający powód by nie zadbać o jego zdrowie. Dlatego Vetfood stworzyło genialna linie produktów spomagających zdrową jamę ustną kociaka. Do testów otrzymałam, aż pięć produktów. Wśród nich zabrakło mi tylko szczoteczki do zębów, ale wiem, że firma ma takie w swojej ofercie.

Zacznę od płynów: Maxi Oracare Healthy Gums i Fresh Breath. Na pierwszy rzut oka przypominają płyny do higieny jamy ustnej, które sama używam, jednak ich przeznaczenie różni się od tych ludzkich. Oba płyny dodajemy do wody w misce dla kota. Pomimo kolorów, woda nie zmienia swojej barwy, ani smaku. Pozostaje neutralna jak jej pH dla zwierzaka. Myślę, że będzie niezastąpiona przy wymianie zębów, ponieważ miejsca ubytków pozostaną wolne od bakterii. Maxi OraCare Healthy Guma i Fresh Breath zapewnia przyspieszoną regenerację uszkodzonych tkanek, ponadto stymuluje powstawanie kolagenu. Aktywna forma cynku wspomaga zapobieganiu tworzeniu się bakteryjnej płytki nazębnej. Puszek chyba w ogóle nie zauważył, że dolewam mu płynu do wody. Zresztą tak samo jak psy, bo wszyscy piją z jednej miski. Jeśli chcecie zredukować czynniki mogące wywołać zapalenie dziąseł lub choroby przyzębia, te płyny świetnie się do tego przydadzą.

Plaque Control, to kolejny produkt od Vetfood, który skradł moje serce. Małe opakowanie w środku ciemnozielony proszek i specjalna łyżeczka. Dzięki zawartości alg brunatnych, możemy wpierać procesy trawienne naszego kociaka. Kiedy algi dostają się do przewodu pokarmowego, ich aktywne składniki trafiają do krwiobiegu, zmieniając skład śliny, która zapobiega osadzaniu sie płytki nazębnej oraz rozpuszcza utworzony już kamień. Ascophyllum nodosum mają udowodnione działanie na zdrowie zwierząt, a to za sprawą wysokiej zawartości nienasyconych kwasów tłuszczowych, aminokwasów i witamin. Oprócz ogólnego oczyszczania organizmu z metali ciężkich Plaque Control, przyczynia się także do zmniejszenia tworzenia się bakteryjnej płytki nazębnej. Dodawany do jedzenia pozwoli na profilaktyczne przeciwdziałanie kamieniowi nazębnemu.

Maxi Guard OraZn i Maxi Guard Oral Cleansing Wispes, to produkty do codziennej higieny jamy ustnej naszego kociaka. Do wyboru macie żel lub już gotowe chusteczki w formie płatków o specjalnej strukturze, które pozwolą na delikatne mechaniczne czyszczenie zębów Waszego mruczka. Płyn OraZn może z powodzeniem zastąpić Wam pastę do zębów dla psa czy kota. Jeśli natomiast Wasz kociak nie lubi tego typu zabiegów, wystarczy na higieniczny patyczek nałożyć niewielką ilość produktu i wetrzeć w dziąsła w okolicy trzonowców. Forma wacików jest moim zdaniem wygodniejsza, jedyne czego potrzebujemy mamy w tym pudełku. Wystarczy, że owiniemy sobie palec tą chusteczką i delikatnie przetrzemy zęby naszego kociaka. Fajna opcja na czas podróży, bardzo wygodna. Tutaj zapach również jest neutralny i raczej przyjemny dla kota.

MAXI/GUARD Oral Cleansing Gel, to ostatni z serii dentystycznej produkt do walki z problemami jamy ustnej kota. Ten jest wyjątkowy i dedykowany do zadań specjalnych. Jeśli już tak się stanie, że zbyt późno spostrzegliście się, że uzębienie waszego kociaka jest w strasznym stanie i konieczna jest interwencja stomatologiczna Oral Cleansing Gel przyjdzie Wam z pomocą. Jego zdaniem jest pielęgnacja jamy ustnej po zabiegach ortodontycznych i dentystycznych. Oprócz tradycyjnie już jak przy wszystkich produktach z tej serii pielęgnacji, ten dodatkowo zmniejsza ryzyko wrzodziejącego i nekrotycznego zapalenia błony śluzowej jamy ustnej, a nawet łagodzi ropne stany zapalne dziąseł u świnek morskich. To co jest warte zapamiętanie, to większość produktów marki Vetfood jest przeznaczonych dla szerokiej grupy zwierząt, nie tylko psów i kotów. Unikalna receptura, zawierająca askorbinian cynku świetnie sprawdzi się przy wszelkiego rodzaju uszkodzeniach i ranach błony śluzowej jamy ustnej czy języka. Jest to zdecydowanie bardziej intensywna pomoc niż wcześniejszej produkty. Tak jak przy poprzednim produkcie aplikacja możliwa jest na dwa sposoby poprzez nałożenie żelu na szczoteczkę lub patyczek higieniczny. Przygotowanie żelu do podania polega na wsypaniu całej zawartości fiolki do butelki i dokładnym wstrząśnięciu by rozpuścić cały proszek. Tak przygotowany żel jest gotowy do użytku. Mam nadzieję, że teraz jest już dla was wszystko jasne i tak jak ja zaczniecie bardziej dbać o wasze zwierzaki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *