mokra karma, TOP FOR DOG

Syta Micha czyli jak zadowolić psa.

Syta Micha to nowość na rynku psim. Uwielbiam sprawdzać takie firmy, w końcu po tylu latach z psami jakieś doświadczenie mam. Po pierwsze karma którą podam psom musi być bez konserwantów, sztucznych aromatów, cukru, tak często stosowanej gliceryny i oczywiście bez zbóż. Syta Micha spełnia te wymogi, więc zgodziłam się ją przetestować. Dla mnie szalenie istotną sprawą jest by puszki z psim jedzeniem nie zawierały Bisfenolu-A. Marka zapewnia, że tak właśnie jest. Już wam tłumaczę dlaczego. Po otwarciu bardzo często pies nie zjada całości, wtedy instynktownie chowamy resztę do lodówki i bardzo dobrze, ale! Puszki zawierające Bisfenol-A pod wpływem niskiej temperatury mogą być bardzo niezdrowe dla psa, mówi się, że nawet rakotwórcze! Dlatego tak bardzo zwracam na to uwagę i przypominam moim obserwatorom by pozostałą część jedzenia przekładali do specjalnego pojemnika na żywność lub po prostu słoiczka.    Do testów wybrałam dwa rodzaje mięs, mianowicie wołowinę i jagnięcinę. Obie wersje są monobiałkowe, czyli zawierają tylko jeden rodzaj białka. To ogromne ułatwienie dla psów z alergiami. 

Pragnę też wspomnieć o przemiłym liście przewodnim, uwielbiam taką dbałość o detale. To ogromny plus dla firmy za personalizację przesyłki. Zwróciłam też uwagę na użycie w pełni biodegradowalnych i ekologicznych chrupek do wypełnienia i bezpiecznego transportu paczki. Wystarczy zalać je wodą i znikną!(sprawdziłam) Oprócz testowanej mokrej karmy, otrzymaliśmy ukochane przez moje psy gryzaki, a mianowicie penisy wołowe. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji spróbować to koniecznie naprawcie ten błąd. W moim domu to gryzak master 😉 Jest najważniejszym wśród wszystkich gryzaków, zajmuje psy na prawie godzinę! Generalnie każdym gryzakiem psy najpierw się bawią i noszą w zębach, ten jest zjadany odrazu na miejscu!

Jagnięcina z cukinią i pomidorami, skąd w ogóle takie połączenie i dlaczego? Cukinia jest fenomenalnym nośnikiem błonnika czyli wspomaga prace układu pokarmowego. Zawartość likopenu w pomidorach chroni przed nowotworami. Koper włoski zapewnia wsparcie dla psich brzuszków, natomiast olej z wiesiołka to odporność, piękna skóra i sierść oraz źródło kwasów omega-3 i 6. Syta Micha zapewnia, że zawartość jagnięciny w puszcze to, aż 67%. Nie podaje jednak procentowego składu poszczególnych pozycji. Każda z puszek to 400g kompletnej mokrej karmy dla psów dorosłych. Zarówno Cukierek jak I Macio ważą po 9 kg, dlatego dawkowanie dla każdego z nich to jedna puszka dziennie. Pamiętajcie proszę, że jest to wartość sugerowana i zależna od wielu czynników takich jak chociażby aktywności czy wieku waszego czworonoga. 

Druga z testowanych przez nas puszek, to Wołowina z marchewka i jabłkiem. Wołowina to świetne żródło kolagenu, l-karnityny oraz dobrze przyswajalnych białek. Tutaj również znajdziemy wspomniany przy pierwszej puszcze olej z wiesiołka, ale też i zioło bogate w sole mineralne czyli bazylię. Natomiast marchewka jest źródłem naturalnych związków antyoksydacyjnych. Potas zapewnia tu jabłko, a zawarte w nim kwercetyny wspomagają pracę układu krążenia. Obie puszki, zdecydowanie przypadły do gustu moich piesków, a przez cały okres karmienia nie miały problemów trawiennych oraz z wypróżnieniami. Niedawno zmarła moja najstarsza suczka, również rozkoszowała się smakiem wołowiny.

Jeśli jeszcze nie mieliście okazji przetestować Sytej Michy, to warto nadrobić te niedopatrzenie. Mięso zawarte w puszkach jest jakości Human Grade, a cena puszek jest bardzo przystępna moim zdaniem. Karma jest miękka, widoczne są kawałki mięsa i tak cennych w diecie domowego wilka podrobów. Z łatwością nada się o wypełnienia zabawek, czy smarowania licki mat. W upalne dni smarowałam nimi licki maty i zamrażałam, co było dodatkowym, zdrowym sposobem ochłodzenia psa. Na zachętę macie również rabat 10% na hasło Cukier_10 w sklepie Syta Micha!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *