TOP FOR DOG

Serce na dłoni – Susu by Pola

Zaczynając przygodę z TOP for DOG, tak bardzo się cieszyłam. Przecież to ogromny prestiż i niezwykła przygoda. Do tej pory byliśmy zwyczajną bandą z Kołobrzegu, teraz mieliśmy być ambasadorami! Pragnę zaznaczyć, że to naprawdę wąskie grono psich pasjonatów z całego kraju. Dzisiaj myślę sobie, że to nie tak miało być… W najgorszych snach nie przypuszczałam, że wszystko się zmieni w ciągu dosłownie chwili. Miałam cudowną bandę, której wielu mi zazdrościło, razem tworzyli całość, uzupełniali się idealnie, więc dlaczego? Moje wymarzone trio, które miało zawojować świat, a przynajmniej Polskę, nagle przestało istnieć… Pamiętam, jak zobaczyłam ją u kosmetyczki, godzinę później byłam już w hodowli, choć mąż całą drogę powtarzał, że jedziemy ją tylko zobaczyć 😉 Wiedziałam, że będzie moja. Wymarzona, wyczekana i taka idealna. Mój najcudowniejszy prezent ślubny. Z miłości do rasy rok później pojawił się Macio, a za kilka lat w wyniku splotu wydarzeń uratowałam Molly, a dwa lata później Cukierka. Jednak to Afera przewodziła w stadzie, najmniejsza ciałem, największa duchem. Odważna, waleczna mocno stąpająca po ziemi. W trakcie trwania plebiscytu odeszła … zostawiając dziurę w sercach całej rodziny. Mimo że cierpiałam potwornie, musiałam skupić się na bólu, jaki przeżywa młodsza córka Apolonia (3,5 roku) oraz Macio. Dla Macia Afera była przewodniczką życia i jego uszami. Jak już kiedyś pisałam, Maciuszka jest od urodzenia głuchy. Dla Poli Aferka była najważniejszym towarzyszem od pierwszych chwil jej życia. Miałam raptem kilka miesięcy na przygotowanie jej na odejście Fifi, ale czy w ogóle można przygotować się na śmierć?

Kiedy w TOP for DOG pojawiła się zaledwie roczna, polska marka Susu by Pola, wiedziałam, że to coś, czego teraz potrzebuję. Moje obie córki były mocno przygnębione stratą. Ja również potrzebowałam czegoś, co pozwoliłoby mi ukoić żal po utraconej miłości. Od zawsze wierzyłam w siłę kamieni i ukryte moce amuletów. Ta bransoletka miała być rodzajem takiego amuletu. Zawieszone na różowym sznurku pozłacane serduszko z różowego złota, z wyciętą psią łapką w środku, a na nim wygrawerowane dwa imiona; Afera i Molly. To połączenie według mnie w pełni oddaje twardy jak złoto charakter Afery i eteryczną jak kolor sznurka, delikatność Molly. Serduszko jest grube i solidne. Nie ma mowy o żadnym uszczerbku, ułamaniu czy odkształceniu. Być może dla kogoś będzie to zwyczajne serce na sznurku, dla mnie jednak to najcenniejsza bransoletka, a wierzcie mi, że akurat bransoletek mam dostatek. To ukochany przeze mnie rodzaj biżuterii. Wybierając tak jasny kolor sznurka z całej gamy przepięknych kolorów, liczyłam się z tym, że może się szybko zabrudzić, jednak mimo to kolor jest nadal piękny. Bransoletka jest ze mną zawsze i wszędzie, dla niektórych może zabrzmi to śmiesznie, ale ja poczułam ogromną ulgę, kiedy ją otrzymałam. Teraz wiem, że są obok mnie, obie <3 na zawsze…

Susu By Pola to nie tylko bransoletki, w ich ofercie znajdziecie także kolczyki, naszyjniki. Założycielka to prawdziwa pasjonatka, która ręcznie wykona dla was praktycznie wszystko! Choć na początku robiła same buldożki z uwielbienia do rasy i swojego własnego o przesłodkim i ogromnie mi bliskim imieniu Pola. Szybko okazało się, że jej ręczne wyroby zachwycają wielu. Dbałość o każdy detal sprawiła, że biznes szybko się rozrósł. Teraz jest w stanie zrobić dla was praktycznie każdego psiaka. Wszystkie elementy są wykonane ze srebra najwyższej próby 929, rodowane lub pozłacane 1 mikronem 24 karatowego złota, a także samego złota. Zawieszką może być np. wizerunek rasy pieska, którego macie. Myślę, że to fantastyczny pomysł na wyrażenie miłości nie tylko do ukochanego zwierzaka, ale także do ukochanej kobiety! Panowie! Zaręczam Wam, że każda psia matka byłaby szczęśliwa znajdując taki prezent pod choinką.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *