Cukierkowy lajf

Starszym bratem być…

Pewnego dnia mama zniknęła z domu. Po prostu wyszła i już nie wróciła, martwiłem się, nie wiedziałem czy jeszcze ją zobaczę i dokąd poszła, przecież zabierała mnie ze sobą wszędzie, więc dlaczego tym razem nie wzięła ? Byłem smutny 🙁 Za każdym razem kiedy ktoś dzwonił do drzwi biegłem w nadziei, że to ona jednak wciąż odchodziłem z kwitkiem 🙁 Po kilku dniach, kiedy ktoś przekręcał klucz w drzwiach do domu, czekałem jak zawsze po drugiej stronie radośnie merdając ogonkiem i szczekają z podniecenia, wtedy weszła ona, moja ukochana mama … ale nie sama, halo, halo !!!! te małe coś ! to kto ? i co tutaj robi ?

Przyniosłaś je tylko na dom tymczasowy mam nadzieje ?!
Postawili nam ją na podłodze i pozwolili powąchać – no nowy szczeniak jak malowany, więc co teraz będzie z nami ?

Proszę nie mówcie mi tylko, że muszę stąd iść ! Byłem przerażony, dziewczyny zaczęły lizać to dziecko wszędzie gdzie się da no podniecone na maksa jak to kobiety widząc szczeniaka, a przecież tyle się ciągle słyszy, że pies szuka domu bo pojawiło się dziecko, więc z czego one się do cholery cieszą ?

Myślę sobie, no to mamy już pozamiatane, zaraz nas pewnie oddadzą do jakiegoś schroniska 🙁

Wtedy mama spojrzała na mnie:
Boże tak bardzo za Tobą tęskniłam – powiedziała, no miód na moje uszy, kobieta ewidentnie leci na mnie 🙂 widziałem jaka była szczęśliwa widząc mój uśmiech na pyszczku, więc może nie będzie, aż tak źle. Zaczęła mnie tulić i całować było tak jak zawsze, czyli tak jak lubię najbardziej. Wszyscy zaczęliśmy skakać z radości i dawać jej buziaki.
Szybko zrozumiałem, że teraz jestem starszym bratem i mam odpowiedzialną rolę 🙂 Powiem wam szczerze, że mocno się wczułem i pilnowałem małej Poli na każdym kroku, spałem przy jej kołysce, delikatnie lizałem po rączkach,  albo kładłem się spać w jej nóżkach, ale najbardziej lubiłem obserwować gdy ja kąpali, siadałem wtedy z boku i przyglądałem się. Głaskali mnie wtedy albo dawali smakołyki i mówili „ dobry Cukier „ byłem dumny. Tylko dziewczyny były nachalne lizały ją jak jakieś wariatki, mama ciągle musiała je odganiać. Mała Pola okazała się być rozkosznym maluchem, mama często zabiera mnie i razem chodzimy na spacer tylko ja, mama i Pola, czasami dołącza jeszcze tata i wtedy idziemy już  całą watahą, no nie da się ukryć pochodzę z rodziny wielodzietnej 😉

ale uwielbiam ją.

Czasami przychodzą do nas goście, rodzina, znajomi i zadają mojej mamie pytania ” jak sobie radzisz teraz z tym wszystkim ?” Wiecie co ona im odpowiada….

” spokojnie daje radę, jakoś sobie wszystko poukładaliśmy tak, żeby mieć czas i dla psów w końcu to też są moje dzieci tylko takie małe i kudłate ” Kochana jest co ?

U nas w domu nie ma też jakichś specjalnych warunków dla tego nowego malucha, wiadomo odkurza się i sprząta częściej, ale przy tylu zwierzach życie z sierścią jest nieuniknione. Ja to najbardziej nie mogę się doczekać, aż ona zacznie jeść jakieś pyszności wtedy będziemy mogli wylizywać z jej rączek resztki jedzenia…. pyszota.                    Mieć tyle psów to nie jest łatwa sprawa, oprócz tego, że dają nam jeść, wyprowadzają na spacery to jeszcze zapewniają rozrywkę, dbają o nasze zdrowie.  Czasami widzę, że mama jest zmęczona po nieprzespanej nocy, ale nigdy nam tego nie okazuje, a przecież ma teraz tyle zajęć związanych z małą Poliną i nastoletnią Zuzą, zawsze jednak znajduje czas na zabawę czy pieszczoty z nami, może nie jest go tak dużo jak wcześniej, ale wiem, że nas kocha i nigdy by nas nie oddała. Zazwyczaj w niedziele jeździmy na długie spacery do lasu albo na wieś, latem nad morze, dziewczyny potrafią już pływać ja jeszcze nie, ale obiecali, że tego lata mnie nauczą. Jak patrzę teraz na to z perspektywy czasu to byłem głupi, że tak się bałem, małe dzieci są fajne i takie słodkie, można je lizać bez końca o ile mama nie widzi 😉 i tak naprawdę to nic się nie zmieniło, szkoda mi tych zwierzaków które tracą dom tylko dlatego, że pojawia się nowy mały człowiek, myślę że w wielu przypadkach wystarczyłaby większa determinacja, albo miłość ona podobno potrafi zdziałać cuda.

4 thoughts on “Starszym bratem być…

  1. Przepiękny wpis. Łezka się w oku kręci…. Chyba muszę założyć taką Felkową stronę…. Należy mu się…. Cukier ma mistrzostwo :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *