Cukierkowy lajf

Spowiedź Cukrowej matki.

Przede wszystkim, chce być z Wami szczera. Cukrowe historie nie biorą się znikąd, to zawsze sytuacje z naszego zwariowanego życia. Nieco przetworzone, widziane z innej perspektywy, zazwyczaj zabawne i zawsze prawdziwe.
Mają one na celu Was rozśmieszyć, wywołać uśmiech na twarzy, kiedy dłuży się Wam dzień w pracy albo macie dola.
Pewnie cześć z Was zastanawia się skąd w ogóle pomysł na CukierkoweLove?
Długo pomagałam zwierzętom w bardzo rożny sposób, widziane tam tragedie w pewnym momencie były już dla mnie nie do zniesienia. Chciałam, musiałam pokazać inną stronę, nie tylko te dramatyczną, bo dobre też są!
Czułam potrzebę odreagowania.
Stąd te mam nadzieje zabawne historie.
Jak sami widzicie, nasze życie, a zwłaszcza dom, nie są idealne 😂
Nie jestem typową instamatką, nie mam pięknego domu z gosposią i ogródkiem.
A jedynie mnóstwo sierści, porozrzucanych zabawek i pomalowanych ścian, ale i tak go kocham ❤️
To miejsce pełne miłości i zrozumienia. Moja stacja dokująca, taka ładowarka.
Jak każdy borykam się z problemami i chorobami, ale uwielbiam dla Was pisać. To pewnego rodzaju terapia i odskocznia dla mnie. Staram się to robić, kiedy tylko mam czas. Pomimo, iż „siedzę w domu” mam po uszy zajęć i zabawy do późnego wieczora.
Cukieros od samego początku był psiakiem nieco kłopotliwym. Dlatego chodzimy na różne zajęcia do psiej szkoły, które pomogły i nauczyły nas wielu rzeczy.
Piszę to po to by, pokazać, że czasami nie wszystko wyglada tak różowo jak inni myślą. Nie poddawajcie się, proszę 🙏🏻
Przeraża mnie, gdy widzę jak szybko ludzie się poddają, jak niewiele trzeba, żeby stwierdzić nie! Oddaje go!
Być może ja jestem z innego świata, ale zawsze myśle jak coś naprawić, a nie wyrzucić, albo zamienić na nowe.
Tak samo Jak Wy jestem tylko człowiekiem, mam dobre i złe dni.
Bardzo staram się być dobra, ale popełniam błędy! Jestem świadoma swojej niedoskonałości. Nie trzymam diety, nie uprawiam sportów 🤦🏼‍♀️kocham słodycze! Jestem chu… panią domu.
Termomix służy mi głównie to ważenia kiełbasy dla psów 🤣 ale spokojnie, nie jest najgorzej. Nie gotuje parówek w czajniku 😂 ani wody na herbatę w żelazku.
Nie będę Was czarować, że jest inaczej.
Za to mam niesamowitego męża ❤️ mojego księcia, który ma niełatwe życie ze mną. Wciąż mi powtarza, że gdybym nie była taka ładna, już dawno by mnie pogonił 😂 Mam najcudowniejsze córki, których wzajemna miłość jest moim życiowym sukcesm❤️
Też mam marzenia…
Chciałbym bardzo, żeby Cukier był spokojny, żeby Apolonia przestała go ganiać, żeby Macio przestał zjadać zabawki czy bieliznę, Afera w końcu nauczyła się sikać na dworze, a nie w domu 🤦🏼‍♀️ bo i tak się jej zdarza.
Być może pomyślicie sobie-
To na cholerę Ci były trzy psy?!
Uwierzcie mi sama też się czasami nad tym zastanawiam 😂
Aferę dostałam od męża zaraz po ślubie, bo bardzo chciałam mieć dokładnie tej rasy psa. Spokojnie! Jest z hodowli zarejestrowanej w związku kynologicznym, takiej z miłości do tej rasy. Macio był prezentem na drugą rocznicę ślubu, żeby Aferze nie było smutno.
Później był czas pomocy zwierzętom, gdzie spotkałam Molly. Była milionowym psem, któremu miałam pomoc, ale nie mogłam, nie tym razem. To było przeznaczenie ❤️ i najcudowniejszy pies jakiego kiedykolwiek było mi dane poznać. Niedługo później los chciał inaczej 😔
Zaledwie chwilę po tym, kiedy byłam w ciąży z Apolonią, do naszej organizacji trafił Pan Cukrasiński 🤪🐶 był tak mały, że robił mi za chusteczkę do wycierania łez. Z uwagi na dolegliwości ciążowe 🤮byłam zmuszona siedzieć w domu, więc wzięłam go na dom tymczasowy 😂😂
I tak już został 😂
Jestem wariatką🤦🏼‍♀️ wiem, mieszkam w mieszkaniu z dwoma psami, w ciąży i biorę kolejnego psa. Nikt normalny takich rzeczy nie robi, ale bałam się o niego.
Mieliśmy z nim ogromne problemy wychowawcze i dalej mamy, ale nigdy nie pomyślałabym żeby go oddać!
Największym chyba było to, gdy rzucał się na nas z zębami przy jedzeniu, do dziś mam blizny, mój mąż też je ma.
Kocham go pewnie bardziej, niż On mnie🤦🏼‍♀️ Cukier jest jak kot!
To ja zabiegam o jego względu, a nie odwrotnie 🤦🏼‍♀️ żenujące wiem🤣
Bardzo długo zastanawiałam się czy, w ogóle zaburzać ten Cukrowy świat moim gadaniem 🤣 ale nie wszystko można opowiedzieć z perspektywy niepokornego psa. Sama już nie mogę patrzeć na ten wszechobecny „hejt”, zazdrość i szczerzące się zło. Zauważcie, że te okrucieństwa mają miliony wyświetleń, komentarzy, udostępnień.
Najwyższy czas to zmienić i zalać internet czymś dobrym!
Być może zwyczajne życie, bezinteresowna miłość jest odpowiedzią na to wszystko. Pewnie dla części będzie to nuda, ale wiecie co?
Ja kocham te nudę❤️ i uwielbiam Cukrowych fanów !
Jesteście wymarzoną publicznością ❤️

Ps. Nie oceniajcie nikogo, pozory mylą.
Nigdy nie wiecie jaka tragedia stoi za pięknym uśmiechem 😔 może czasami lepiej po prostu się uśmiechnąć i powiedzieć coś miłego.

Jeśli macie jakiekolwiek pytania, walcie śmiało 😘 zniosę wszystko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *