mokra karma, TOP FOR DOG

Psi Bufet czyli catering dla psa pod same drzwi.

Nasza historia z Psim Bufetem zaczęła się nieco zabawnie. Przy zamówieniu podawałam także kod do drzwi, trochę dziwne, ale zaraz sami zobaczycie, że jednak nie. Wstałam rano jak co dzień, tego dnia jednak to mój mąż był pierwszą osobą która wychodziła z domu. Otworzył drzwi, a na wycieraczce leżał sporych rozmiarów karton z napisem Psi Bufet 😉 Wyobrażacie sobie minę mojego męża? Katering dla psów?! Boże czego to nie wymyślą hahaha ale tak! Wymyślili i to bardzo fajnie. Jak widzicie na zdjęciu karton jest specjalnie zabezpieczony by trzymać temperaturę oraz nie jest transportowany zwyczajnym kurierem, ale kurierem kateringowym z gwarancja dostarczenia paczki na czas. W tym przypadku czas jest kluczowy, ponieważ jedzenie przychodzi zamrożone i ważne by takie pozostało. W lodówce mam specjalną szufladę na mięsa i tam włożyłam cztery torebki jedzenia, natomiast resztę schowałam do zamrażarki.

Psi Bufet to polska firma, która wyszła na przeciw potrzebom psiaków, które uwielbiają albo z różnych względów muszą jeść „domowe” gotowane, odpowiednio zbilansowane posiłki. Całe menu jest oczywiście przygotowywane ze świeżych składników, bez konserwantów i sztucznych dodatków, bezzbożowe. Wszystko delikatnie gotowane i wkładane próżniowo do woreczków. To co wyróżnia te firmę moim zdaniem to całkowicie indywidualne podejście do każdego psa. Składając zamówienie, wykonujecie kilka kroków, no dobra kilkanaście: imię psa, wiek, rasa, sylwetka, sterylizacja, waga, główne dotychczasowe pożywienie, informacja czy zjada całą porcję, ilość smakołyków poza karmą główną, typ psa (kanapowy czy maratończyk), ewentualne alergie, problemy zdrowotne i dopiero wtedy system generuje optymalną kaloryczność dla waszego pupila. Taki szczegółowy wywiad pozwala im na przygotowanie posiłku pod potrzeby waszego futrzaka. Jeśli w trakcie stosowania zauważycie, że pies potrzebuje więcej, bądź nie zjada wszystkiego możecie to łatwo edytować w waszym koncie. Genialne w swej prostocie!

Do wyboru macie:

  1. Kurczę pieczone – Kompozycja delikatnego mięsa z kurczaka, jabłka, słodkich batatów oraz zielonego groszku. Niskokaloryczna dieta, idealna do poprawy sylwetki Twojego pupila.
  2. Wołowe love – Połączenie krwistej wołowiny, czerwonego buraka, marchewki oraz szpinaku. Dieta bogata w żelazo to idealny wybór dla aktywnego czworonoga.
  3. Indyczy kąsek – Wyjątkowa mieszkanka chudego mięsa z indyka, szpinaku, soczystej dyni oraz marchewki. Lekkostrawny posiłek dla psiaków z delikatnym żołądkiem.
  4. Jagnię wcina – Pyszna jagnięcina, słodka dynia, krucha marchew, a także zielony groszek. Najlepszy wybór dla każdego wybrednego czworonoga.

Macio wieczny szczeniak oraz Książę Trzebuszy Cipolit pierwszy tego imienia mieli tę przyjemność skosztować całego menu. Macio zdecydowanie bardziej rozkoszował się ich smakiem. Dania serwowałam im w misce oraz na licki matach. Rano wyjmowałam z lodówki i po 2-3 godzinach było już gotowe do podania (temperatura pokojowa). Ze względu na panujące upały nie podgrzewałam posiłków chociaż podobno tak smakują najbardziej. Śmiało mogłam też w nich zatopić lekarstwa i witaminy, żaden się nie zorientował 😉 To co dla mnie jest najważniejsze to brak efektów niepożądanych, czyli ewentualnego drapania się Macia czy biegunki. Nawet delikatne książce podniebienie Cukierka w pełni zaakceptowało menu Psiego Bufetu. Ja oczywiście będę namawiała was do sprobowania każdej pozycji menu, bowiem uważam, że psiak powinien mieć dietę rożnorodną. Zawsze tłumacze to tak, że w naturze wilk zjada co upoluje, dostarcza sobie tym samym szeroka gamę składników i minerałów. Przecież widząc zająca nie powie, o nie! nie! Dzisiaj tylko bażant;) Jednego dnia skonsumuje zająca innego kaczkę, a trzeciego jeszcze coś innego. Nasze udomowione wilki również potrzebują takiego wachlarza możliwości. Tłumacząc to na nasze, lubisz schabowe, ale chciałbyś je jeść codziennie i co byś sobie w ten sposób dostarczał?

Na czynniki pierwsze rozłóżmy skład Wołowe love, to: wołowina 54% (w tym: mięso wołowe 56%, wątroba wołowa 19%, serce wołowe 15%, warga wołowa 11%), marchew, bataty, burak, szpinak, jabłko, soczewica, olej rzepakowy, dodatek mineralno-witaminowy, siemię lniane, rozmaryn. Czytelny podział mięsa i podrobów, do tego betakaroten w marchwi, mój ukochany batat to również żródło beta-karotenu, ale też świetny nośnik błonnika. Bogactwo polifenoli, które stanowią naturalne przeciwutleniacze! Szpinak to żelazo i magnez w sporym uproszczeniu. Jabłko tak bardzo niedoceniany owoc w naszym kraju, a szkoda bo są przepyszne i zdrowe. W zależności od rodzaju i miejsca uprawy różnią się zawartością witaminy C. Sa dobrym źródłem włókna pokarmowego, przyczynią się do regularnych wypróżnień. Moją uwagę przykuło tutaj zastosowanie oleju rzepakowego. Nazywany złotem z polskich pól lub „oliwą Północy” służy nam niemal do wszystkiego: smażenia, sałatek, duszenia czy pieczenia. Dla ludzi jest on jednym z najlepszych i najzdrowszych olejów, ale czy również dla zwierząt? Olej z łososia posiada 30% nasyconych kwasów tłuszczowych, ale olej rzepakowy już tylko 7%. Co ważne, olej rzepakowy odznacza się optymalnym stosunkiem kwasów omega-6 do omega-3, a zawarty w nim: kwas oleinowy, linolowy i linolenowy, stanowią niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT), odgrywające istotną rolę w wielu procesach metabolicznych. Mimo to, w mojej opinii olej z łososia byłby tutaj lepszym komponentem, jednak złożoność tematu każe nam spojrzeć całościowo z uwzględnieniem reszty składników danego menu. Jadłospis Psiego Bufetu jest układany przez dietetyka, poszczególne kompozycje zachowują korzystny stosunek kwasów dla organizmu psa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *