Cukierkowy lajf, mokra karma

Problemy jelitowe u psa, Happy End Meatlove!

Fuel Happy End Meatlove 

Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się nad tym, co jedli przodkowie naszych domowych psów, czyli wilki, to z pewnością nie były to gotowe chrupki, czy puszki pełne strusiego mięsa z piękną etykietą. To My, dla własnej wygody, stworzyliśmy przeróżne karmy i diety.

Dlatego zainteresowałam się dietą PALEO dla psów. 

Czym więc jest dieta Paleo?

Najprościej rzecz ujmując, to bazowanie na darach natury: warzywach, owocach, ziołach i dziczyźnie. Czyli wszystko to, co można jeść na surowo i nie potrzebuje przetworzenia.

Zastanówmy się zatem, co jadł nasz wspomniany wilk? Jeśli upolował zająca – zjadał go w całości. Miał więc w nim zarówno mięso, kości, jak i całą zawartość żołądka, a więc i leśną roślinność.

Jak zatem odzwierciedlić paleolityczną dietę wilków naszym domowym czworonogom i to w taki sposób, by całkowicie zniwelować ryzyko wystąpienia problemów trawiennych?

Moja „Afera” to dziesięcioletnia, wysterylizowana suczka, która ma bardzo wrażliwy żołądek oraz jelita. Na nieodpowiednią karmę od razu reaguje biegunką, z uwagi na to uważam, że będzie Ona najlepszą recenzentką dla tej właśnie karmy.

Dlaczego Happy End Od Meatlove to wyjątkowa formuła? 

To, co wyróżnia ją na tle innych mokrych, pełnowartościowych karm, to niska, bo 3%-owa zawartość węglowodanów, ale też zastosowanie tzw „super foods”! 

Happy End, jak sama nazwa wskazuje, ma być szczęśliwym zakończeniem psich problemów jelitowych. To łatwo przyswajalne mięso świeżego kurczaka z marchewką, korzeniem selera i kopru. Zawarta w Happy End melisa, rumianek czy mniszek lekarski to główne, sprawdzone i naturalne zioła na choroby jelit, żołądka czy wątroby. Jeśli więc Wasz pies boryka się z takimi problemami, a weterynarz zaleci Wam gotowane jedzenie, to z pewnością możecie je zastąpić tą karmą. 

Co więcej będzie to Wasza najlepsza decyzja!

Z Happy End otrzymacie pełnoporcjową, zbilansowaną karmę. 

Wiele osób obawia się mokrej karmy, ze względu na występujący po niej luźny stolec. Karma Meatlove Fuel Happy End całkowicie eliminuje ten problem. To dieta oparta na zasadzie BARF, czyli odpowiednim stosunku mięsa do podrobów, przy czym to właśnie zaburzenie tych proporcji prowadzi do luźnego stolca.
Za co uwielbiam Meatlove? Za to, że wszystko jest dokładnie opisane, tak by absolutnie każdy mógł bez problemu rozumieć. Zauważyć należy, że Meatlove jako jedyni na polskim rynku, rozpisują dokładną zawartość mięsa i co najważniejsze wszystkie ich produkty, to 100% naturalnych składników klasy spożywczej! 

 

Kurczak: łatwo przyswajalne białko, zawiera wszystkie niezbędne aminokwasy

Marchew: zapobiega przyleganiu bakterii do ściany jelita

Nasiona konopi: przeciwzapalne, przeciwbakteryjne

Koper: pomaga w problemach trawiennych

Korzeń selera: bogaty w olejki eteryczne, oczyszcza krew

Melisa: działa przeciwskurczowo, jelitowo i łagodząco na żołądek

Juka, glinka: usprawnia procesy trawienne, formuje stolec

Rumianek: przeciwskurczowy, łagodzi procesy jelit i żołądka

Mniszek lekarski: detoksykuje, oczyszcza krew, stymuluje przepływ żółci

 

Skład:

77,3% mięso drobiowe i podroby (42,3% mięso, 15% serca, 10% żołądki, 5% szyje, 5% wątroba), 8% marchew, 6% nasiona konopi, 4% korzeń selera, 1,5% koper włoski, sól morska, sproszkowane skorupy jaj, drożdże piwne, melisa, korzeń jukki, rumianek, mniszek lekarski, glinka.

 

Tygodniowe wyzwanie Afery:

Afera to suczka rasy Parson Russell Terrier.  Waży ok 9 kg, dlatego z moich wyliczeń wynika, że powinna ona otrzymywać ok. 300g puszki Happy End oraz 50g suchej karmy dziennie. 

Zarówno na puszcze Fuel Happy End jak i na worku Orijen Fit&Trim, jest dokładna rozpiska ile karmy powinien otrzymać pies. Jako że Afera nie była na samym Fuel Happy End, jej całodzienne zapotrzebowanie podzieliłam na pół, podobnie zrobiłam z Orijen Fit&Trim, stąd ten wynik. 

Jej posiłki były wyliczone, odważone i podzielone. 

Rano otrzymywała mokrą karmę Meatlove, po południu natomiast suchą, zazwyczaj był to Orijen. Nie skupiam się jednak na jednym smaku, a zmieniam je. Głównie jednak były to Tundra i Six Fish, natomiast teraz podczas wyzwania zdecydowałam się na Fit& Trim, ze względu na niższą zawartość tłuszczu. 

Feul Happy End ma na prawdę smakowity zapach! Afera po prostu wciągnęła ją w zastraszającym tempie, widać, że to była dla niej prawdziwa uczta. Każdego dnia wyczekiwała na swoją porcję. Nie musiałam jej zachęcać, wręcz przeciwnie, co widać na filmie.

Orijen Fit&Trim to małe granulki, nie są tak tłuste jak Six Fish, ale nie są też tak suche jak Light&Fit Acany! W mojej opinii, to bardzo łagodne przejście na lżejszą dietę, pies jej aż tak nie odczuje. Zdecydowanie istotnym elementem jest tutaj przestrzeganie zalecanej dawki- jeśli tak zrobicie, Wasz pupil powinien zrzucić odrobinę, zupełnie tego nie zauważając. Najważniejsze, że jego wypróżnienia będą regularne, zwarte i prawidłowe, tak jak u mojej Afery. Zdecydowanie polecam tę karmę, to mój absolutny hit.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *