SFINKSY

Naturalny środek dezynfekujący dla zwierząt.

Nie mogę powiedzieć, żebym była ekologicznym świrem, ale przykładam dużą wagę do produktów naturalnych. Wyeliminowałam z domu mocną chemię tam, gdzie się to tylko dało. Podłogę myję mopem parowym, więc zero detergentów, do okien mam naturalny płyn, bezpieczny dla zwierząt. Od kilku lat używam tylko torby wielorazowego użytku na zakupy, wodę pijemy z dzbanka z filtrem, do którego lejemy 'kranówkę”. Kiedy tylko zauważę gdzieś produkty sprzyjające zwierzętom, to kupuję na spróbowanie. Nie inaczej było tym razem. Utrzymanie czystości przy zwierzakach jest dla mnie bardzo ważne. Kocham moje futrzaki, ale nie chciałabym, żeby w całym mieszkaniu unosił się nieprzyjemny zapach, moczu czy odchodów, to dla mnie niedopuszczalne. To, czego obawiałam się najbardziej, to tak zwane „znaczenie” na całe szczęście, trafiłam na mądrą hodowczynię i nie mam tego problemu. Pozostały zatem rutynowe zabiegi czystości jak dezynfekcja całej kuwety przy każdej wymianie żwirku, czy mycie transportera. Z płynem Bio Actiw Animals poszłam nieco dalej i używam go już do wszystkiego. Przecieram nim blaty w kuchni, płytki na podłodze, a nawet szafki na wysoki połysk.

„Uniwersalny środek bakteriobójczy, wirusobójczy, grzybobójczy.
Naturalnie, skutecznie usuwa nieprzyjemne zapachy.
Bez alkoholu, bezpieczny dla zwierząt.” Tak pisze o nim producent, to co udało się mi zaobserwować, to faktycznie jego dość specyficzny zapach jest dla zwierząt neutralny. Pryskając przy kocie, nie miał on odruchu ucieczki czy kichania. Świeżo przetarty preparatem transporter również nie był dla Puszka niczym nadzwyczajnym. Bio Actiw Animals to nie tylko środek do dezynfekcji kuwety czy kociego transportera, idealnie sprawdzi się do dezynfekcji misek, blatów, po których chodzą zwierzęta. Producent zapewnia, że nadaje się zarówno do dezynfekcji przedmiotów/akcesoriów mających kontakt z żywnością i paszami (miski, poidła, butelki, smoczki), ale także tych niemających kontaktu z żywnością i paszami (podłoga, legowiska, budy, kojce, kuwety, akwaria, klatki, gołębniki, kurniki). Jeśli zajdzie taka potrzeba może on posłużyć nawet jako odświeżacz powietrza np. w samochodzie. Wystarczy spryskać powietrze i powierzchnie, na której coś się wydarzyło 😉 Podobno, świetnie nadaję się również do usuwania pleśni, grzybów z powierzchni (podłoga, ściany, sufit), ale tego nie sprawdzałam (jeszcze).

Ostatnie wydarzenia na świecie spowodowały, że przykładamy chorobliwą wręcz wagę do dezynfekcji. Kto z Was ma przesuszoną skórę na dłoniach od ciągłego przecierania jej płynem na bazie alkoholu? Chyba nie ma teraz osoby, która nie boryka się z tym problemem. Sprawdziłam na swoich dłoniach, można się smarować 😉 Dlatego tym bardziej szukam i zależy mi na naturalnych środkach czystości. Bio ActiW Animals jest: Całkowicie (w 100%) biodegradowalny. Nieszkodliwy dla ludzi, zwierząt (w tym pszczół) i środowiska naturalnego. Jeden z najskuteczniejszych obecnie znanych środków biobójczych. 

Wróćmy do zapachu Bio Actiw Animals, skąd się wziął? Hypochlorous acid (kwas podchlorawy), który jest wytwarzany naturalnie przez białe ciałka krwi w organizmie zwierząt i ludzi. Jest on ważnym składnikiem systemu odpornościowego (immunologicznego) ludzi i zwierząt. Kwas podchlorawy wykorzystywany jest przez organizm do zwalczania stanów zapalnych, infekcji chorobowych. Bierze udział w ochronie naszego ciała przed atakiem patogenów. W pierwszym momencie zapach przypomina ten spotykany na basenie, jednak to nie CHLOR! Wyczuwalna nuta eukaliptusa i czegoś słonego, jednak po chwili maksymalnie minuta, cały zapach się ulatnia. Hipoalergiczny, bezpieczny – nie powoduje poparzeń, nie wymaga specjalnego traktowania – potwierdzenie wynikami badań dermatologicznych. Zapewnia bezpieczeństwo zwierząt (likwiduje min. E. coli, Salmonella, Listeria, Coccidiosis, wirusy).

Dla mnie to dosyć ciekawy preparat i cieszę się, że dostałam, aż trzy butelki, bo używam go codziennie do wszystkiego. Jak prawidłowo go stosować? Myjecie np. miski tak jak zwykle po czym obficie spryskujecie preparatem i pozostawiacie na piętnaście minut, by wszystkie składniki mogły zadziałać, po czym spłukujecie wodą. Jeśli chodzi o kuwetę to ja po zalecanym czasie, zwyczajnie wycieram ręcznikiem papierowym pozostały płyn, nie płuczę. Myślę, że już niedługo będzie on szeroko stosowany wśród zwierzolubów nie tylko weterynarzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *