SFINKSY

Na kocią łapę.

Kiedy w grudniu do naszego domu przybył mały Puszek, nie znałam się w ogóle na kocich nowinkach, ale wiedziałam, a dokładnie słyszałam cały czas jedno – koty kochają kartony. Zatem, kiedy do Plebiscytu SFINKSY zgłoszono tego typu akcesoria, bez wahania się zgłosiłam. Napiszę Wam nawet więcej, w zgłoszeniu do testów zaznaczyłam, że chcę sprawdzić wszystko, co mają 😉 Uwielbiam sprawdzać nowości, oceniać ich użyteczność i wykonanie. Na Kocią łapę, to firma, która powstała z miłości do kotów i potrzeby stworzenia im miejsca, które zaspokoi ich potrzeby, a przy okazji będzie stanowiło element ozdobny w domu. Czy to im się udało? Zależy, kto co lubi. Przy wyborze tak dużych elementów do naszego mieszkania, staram się wpasować je w styl wyposażenia. Najbardziej odpowiadała mi wersja tradycyjnego koloru kartonu, czyli bez powlekania go kolorową folią. Właśnie dlatego otrzymaliśmy kryjówkę w wersji ECO. Karton pozyskiwany jest z recyklingu, w pełni biodegradowalny. Jednak mały Puszek szybko zweryfikował mój wybór hahaha Natomiast z kryjówki i różowej poduszeczki dołączonej do zestawu, ucieszył się mój pies Maciek 😉 jeśli zastawiacie się zatem czy ten karton jest wytrzymały, to odpowiedź brzmi, tak testowane na terierze 😉

Następnie dotarły do nas elementy placu zabaw, do samodzielnego złożenia w dwóch kolorach: biały i kolorowy we wzory geometryczne i to był strzał w dziesiątkę. Każdy z nich o stałych wymiarach 33x33x33 cm. Puszek bardzo upodobał sobie je nie tylko do zabawy, ale również do liczny drzemek w ciągu dnia. Te moduły są zdecydowanie bardziej twarde, to moje subiektywne odczucie, przez co bardziej trwalsze. Każdy z nich ma otwory w kształcie głowy kota, służące do wejścia i wyjścia oraz jeden bok z mini okienkami również w kształcie głowy kota. Ta właśnie ściana służy mi do zaczepiania zabawek, które kot przeciąga. Możecie zestawić ze sobą kilka kartonów, tak by stworzyły tunel. W aranżacji kociego placu zabaw ogranicza Was wyłącznie wyobraźnia. Ja do każdego z nich włożyłam kocyki, a w kolorowym wykorzystałam starą karuzelę z łóżeczka Apolonii. Do Placu Zabaw dodawane są rzepki, by móc szczepić je ze sobą, przez co staną się bardziej stabilne i nawet w szale dzikiej zabawy nie rozjadą. Moduły spełniają też naturalną potrzebę obserwacji, kociak może bez problemu ukryć się i być niewidocznym dla otoczenia, gdy sam ma wszytko w zasięgu wzroku.

Na Kocią Łapę to nie tylko kryjówki i place zabaw, ale także wędki, legowiska, czyli cała gama niezbędnych do życia rzeczy dla domowego tygrysa. Wszystkie produkty za nim trafią do sprzedaży, są testowane na kotach właścicielki (pozazdrościć roboty) 😉 Nie muszę już chyba dodawać, że to polska firma, a ceny zabawek nie są wygórowane.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *