suplementy, TOP FOR DOG

Nerwy w konserwy czyli – For Calm od Vetfood.

Któż z nas nie ceni sobie spokoju? Oczywistym jest, że spokojny sen to najlepsza regeneracja i lekarstwo dla organizmu. Tylko co jeśli nasz pupil jest tak zwanym psim nerwusem i zwyczajnie wypocząć nie może? Na kumulowany w ten sposób stres może doprowadzić do różnych problemów behawioralnych, dlatego warto już w początkowej fazie obserwacji takich zachowań, zacząć działać. Z pomocą przychodzi For Calm od Vetfood ten wyjątkowy suplement diety został stworzony z myślą o zwierzętach szczególnie podatnych na stres. Jego składniki wpływają korzystnie na układ nerwowy oraz samopoczucie zwierząt w okresach zwiększonego stresu. Dla różnych zwierząt różne sytuacje będą powodowały niepokój. Chyba najbardziej znanym momentem wywołujących paniczny wręcz strach w zwierząt jest noc sylwestrowa i wystrzały fajerwerków. To skrajny przypadek, ale sytuacje niepewności i strachu może wywołać również z pozoru błacha zmiana miejsca zamieszkania, podróż czy chwilowa nieobecność głównego domownika. Dla każdego zwierzaka co innego będzie wywoływało dyskomfort, dlatego warto mu pomóc.

Cukier to wyjątkowy pies, jestem przekonana, że nie bez kozery trafił do mnie 😉 Najpewniej mam jeszcze do przerobienia jakieś zaległości karmiczne 😉 Nikt bardziej niż on nie ćwiczy mojej cierpliwości i nie mam tutaj na myśli pogryzionych kapci. Jego problemy zaczęły się gdy tylko do nas przyjechał. Jest kundelkiem mocno zasobowym. Po konsultacji z psychologiem już wiem skąd biorą się u niego nerwy, niestety nie na wszystko miałam i mam wpływ, dlatego suplementy wyciszające są naszą codziennością. Producent zaleca podawać For Calm w trakcie posiłku dziennie:
Małe zwierzęta do 10 kg – 1 kapsułka (pułap wagowy Cukierka)
10-25 kg – 2 kapsułki
powyżej 25 kg – 3 kapsułki

Po konsultacji z weterynarzem podawałam dwie kapsułki dziennie, przy czym ja wysypuje zawartość wprost do mokrej karmy. Dostępne opakowanie zawiera 60 kapsułek i kosztuje ok. 40 zł. Nie zauważyłam, żeby tabletki powodowały u Cukierka wzmożoną senność czy otępienie. Niestety nie zaobserwowałam również spektakularnego wyciszenia, ale też i takiego się nie spodziewałam. Doskonale wiem jakie jest podłoże strachu u Cukierka i wiem, że tabletki wyciszające pomogą tylko w pewnym zakresie i w takim właśnie zakresie one pomogły. Moim zdaniem efekty stosowania widać po jakimś tygodniu, warto o tym pamiętać planując podróż, czy przeprowadzkę lub inne wywołujące strach u zwierzęcia momenty. Pamietajmy też o tym, że zawsze warto wszelkie niepokojące zachowania konsultować z weterynarzem by wykluczyć podłoże neurologiczne, a także z behawiorystą, by ustalić ewentualny plan działania. Tabletki For Calm wspomogą terapię waszego pupila, pomogą mu zrelaksować się, co w konsekwencji przełoży się na lepszy sen czyli wypoczynek, ale nie załatwią za was wszystkiego i o tym należy szczególnie pamiętać. Zawsze powtarzam to osobom, które do mnie piszą ,że tabletki nie spowodują, że problem zniknie, ale wspomogą pracę nad eliminowaniem go. Przykładowo jeśli pies boi się burzy, to podanie mu tabletki nie sprawi, że będzie radośnie biegał po ogrodzie podczas grzmotów i ulewy. Preparat spowoduje, że pies przestanie panicznie dyszeć ze strachu lub chować się do szafy, będzie leżał przy nas i to jest efekt bardzo dobry, pożądany. Każdy z nas najlepiej zna swojego zwierzaka i najlepiej wie i widzi nawet małe zmiany. Ja nie wyobrażam sobie funkcjonować bez takiego wsparcia. Cukierek jest psem, który słabo sypia, praktycznie się nie relaksuje, ciągłe bycie w gotowości uniemożliwia mu to i to właśnie przekłada się na jego nerwowość, tabletki pomagają mu w tym zakresie, że momenty w których odpoczywa realnie się wydłużają. Staram się bardzo dbac o jego higienę snu, często izoluje go od młodszej córki by mógł w spokoju spać.

Preparat For Calm jest też polecany psom adoptowanym, by pomóc im łagodnie przejść proces adaptacji w nowym miejscu. Ten rodzaj zastosowania jest mi znany i całkowicie go popieram. Mam nadzieję, że nieco przybliżyłam wam temat zastosowań tego typu środka. Było mi bardzo miło, że mogłam dla was o tym napisać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *