Cukierkowy lajf

Cukier początek

Doskonale pamiętam ten dzień 30 sierpnia 2016 roku, przyjechała po mnie kolejna Pani, u której miałem czekać na dom stały, tak mówiła. Pojechałem z nią. U niej były już dwa psy, właściwie to sunie. Piękne, całkiem białe. Suczki pierwsza klasa. 🙂 Zwłaszcza jedna.  Uroda jak u modeleczki, zakochałem się w niej od pierwszego wąchnięcia tylko, że ona we mnie nie bardzo. Ta druga z resztą też nie wykazywała nadmiernego entuzjazmu. Dwie nadęte paniusie z satynowej pościeli, które piją tylko wodę mineralna i jedzą karmę z górnej półki.  Jednak serce nie sługa, kochałem je cicho i skrycie,  nadal kocham, ale teraz to już nic mnie z nimi łączyć nie może, bo to moje siostry. Uroda jak widać nie zawsze idzie w parze z mądrością, bo były dla mnie strasznie wredne. Wiecie jak to jest dwie suczki z dobrego domu, co to nigdy nie zaznały krzywdy, a jedna to nawet ma medale, pewnie w konkursie piękności je dostała, bo na pewno nie rozumu hahaha  kontra ja mały, zwykły kundel, bez medali, bez papierów taki nikt 🙁 Wtedy obleciał mnie strach, pomyślałem co ja tutaj robię?

Był tam też taki przystojny Pan to stary psiarz od razu go wyczułem, mówił do mnie – Ty jesteś słodki jak Lukier, Cukier i miód 🙂 stad moje imię 🙂 Dawałem im popalić jak to szczeniak, sikałem gdzie miałem ochotę, chociaż odkąd zaczęli kłaść mi takie białe podkłady i zanosić na nie za każdym razem kiedy szedłem się gdzieś załatwić, to szybko zakumałem o co im chodzi i biegałem już tylko na te maty za potrzebą. Nie obyło się bez pogryzionych butów czy skarpetek, no powiem wam zabawa była przednia, często w środku nocy zbierało mi się na harce wtedy budziłem moja ciocię i ona uprzyjemniała mi czas:) W ogóle to niezła była, ciągle mi nadskakiwała – Cukiereczku, a może to… Cukiereczku, a może tamto… hihihihi zakochała się we mnie, przecież to nic dziwnego, w końcu taka uroda no i ten uśmiech, od szczeniaka powalałem na kolana.

Była tam też taka dziewczyna, mówili do niej Zuza ! co ona ma za nogi ?! Panie zmiłuj się, zwariowałem dla tych nóg, biegałem za nimi i gryzłem. Anioł, nie kobieta mówię wam.

Najbardziej bałem się gdy dzwonił telefon i ktoś pytał o mnie, niby od początku byłem świadomy, że to tylko dom tymczasowy, ale podobało mi się tu i marzyłem, żeby już tu zostać z nimi na zawsze. Zabierali mnie wszędzie ze sobą, kupowali wszystko co chciałem, miałem mnóstwo ciotek, co jedna to piękniejsza, a babcie ! Babcie najlepsze na świecie te to dopiero sikały za mną 🙂

Dni mijały, a ja tak tkwiłem do czasu, aż zadzwoniła pewna kobieta i ciocia powiedziała jej, że mnie jej odda do adopcji czy coś takiego. Widziałem jak serce jej pęka, a oczy zachodzą łzami, widziałem jak wbrew sobie pakuje moje rzeczy do torby, ulubiona miseczkę, dwie leżanki, pyszną karmę, puszki, witaminy no absolutnie wszystko ! Przestało mi być wesoło 🙁 w końcu ważyły się moje losy, skąd mogłem wiedzieć gdzie trafię, a tutaj mi się przecież podobało. Wtedy właśnie głos zabrał wujaszek ” Ilona, ja go nie oddam !!! on tu zostaje !!! ale przysięgam Ci jeśli jeszcze raz przyniesiesz jakiegoś psa, albo nawet pół psa na dom tymczasowy pójdziesz razem z nim ” i jak tu nie kochać tego człowieka 🙂  koleś uratował mi życie, dlatego w nagrodę teraz zjadam mu sznurówki od wszystkich butów hihihi  Pani, która miała mnie adoptować odjechała z kwitkiem, a ja zyskałem swoja upragnioną i wymarzoną rodzinę, jak się później okazało było nas więcej niż przypuszczałem na początku….

 

10 thoughts on “Cukier początek

  1. Kocham Ciebie i Twoją Panią. To cudny Duet <3 I do tego taaaaki pomocny! Najpiekniejsze jest to, że Pomagacie INNYM <3

  2. Cukier , jesteś kapitalny .
    Poza tym jesteś mega szczęściarzem . Tyle kobiet i zero konkurencji 😆😆😆
    Rośnij zdrowo i kochaj najmocniej 😍

  3. Cuker-tez cie kochamy od chwili kiedy pojawiles sie na fejsie.Podziwiamy cie ja i moja corcia Lunka.Jestes na prawde slodki.

  4. Cukier, masz farta! Łezka w oku się zakręciła! A Tato z mięśniami to najlepszy Tato na świecie! I piękna Matka Polki. I Siostry. PS. Maciek to też Siostra?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *