SFINKSY, żwirek

Calitti lawendowy czy klasyczny?

Kiedy szykowałam wyprawkę dla Puszka, pytałam moich obserwatorów, który ze żwirków jest najlepszy, bo kompletnie się na nich nie znałam. Od kiedy ostatni raz miałam w domu kota, minęło jakieś dwadzieścia lat i przez ten czas wiele się zmieniło. Jak się domyślacie odpowiedzi obserwujących, było bardzo dużo, a każda z nich inna 😉 Nadal nie wiedziałam, który wybrać, w końcu zdecydowałam się na silikonowy, nie był zły, ale teraz żałuję, że od razu nie trafiłam na Calitti STRONG. Cały czas ubolewam nad tym, że nie jest różowy haha albo chociaż z brokatem, ale nie można mieć wszystkiego. Jego mocne zbrylanie jest naprawdę mocne i absolutnie mnie zadowala.

Uwielbiam go za ogromną wydajność, przez cały czas użytkowania pozostaje czysty. Wszelkie nieczystości po zbryleniu bez trudu usuwam, zatem naturalnie zmniejsza się ilość żwirku w kuwecie. Należy utrzymywać stałą wysokość żwirku w kuwecie na poziomie siedmiu centymetrów, co zapobiegnie przywieraniu do kuwety. Zauważyłam jeszcze, że Puszek mimo zakopanych nieczystości jest w stanie nadal korzystać z kuwety co przy innych żwirkach, nie było możliwe. Calitti STRONG miałam w kuwecie dwa tygodnie i z powodzeniem mógł być w niej dalej, wystarczyło jedynie uzupełnić ubytek żwirku do odpowiedniej wysokości, jednak na potrzeby dalszych testów wymieniłam go. Następnym razem po prostu go uzupełnię. Pewnie już zauważyliście, że są dwa rodzaje, mianowicie lawendowy i klasyczny, bezzapachowy. Szczerze, dla mnie nie ma w nim różnicy, chociaż inni wyczuwają delikatną woń lawendy.

Teraz drogocenna rada dla blondynek, czytajcie etykiety. Na opakowaniu jest napisane, by zużyty żwirek wyrzucić do kosza, ja nie przeczytałam i mój żwirek wylądował w toalecie, co było dalej już się pewnie domyślacie hahaha Gumowe rękawiczki i zabawa z koszem na śmiecie hahaha Obie wersje zapachowe bardzo przypadły do gustu Puszkowi i wyśmienicie się bawił w kuwecie 😉 Stworzony w 100% z naturalnego bardzo drobnego bentonitu, który bardzo dobrze wchłania płyny, zapobiegając rozwojowi bakterii. Niezwykle delikatny dla kocich łapek co łatwo można zauważyć po radości z zabawy Puszka. Opakowania po 5L są dla nas idealne, bo idealnie wypełniają całą kuwetę. Dla mnie ten żwirek to hit, po skończonych testach na pewno do niego wrócę. Jestem niezwykle wdzięczna za możliwość testowania go dla plebiscytu SFINKSY.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *